Menu
 
 


Języki/Languages
 
Wybierz język interfejsu:

 

 
Po ponad 4 latach funkcjonowania to forum zostało zamknięte.
Naturalnym następcą tego forum jest forum Polskiego Towarzystwa Genealogicznego Forum Genealodzy.pl.
Wielu bywalców tego forum można znaleźć również na nowopowstałym forum genealogicznym ForGen.pl
Polecam!

 
FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat Wersja gotowa do druku Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
mry
Temat postu: Jak to jest z kserokopiami aktów?  PostWysłany: 07 Gru 2005 - 10:15



Dołączył: 07-Gru-2005
Posty: 31

W książce p. Nowaczyk możemy przeczytać, że dokumenty, które uzyskujemy z USC, to odpisy (zupełny i skrócony) oraz kserokopie. Osobiście wolałbym kserokopie, ponieważ interesuje mnie oryginalny wygląd dokumentu, a nie współczesny druczek. Podobnie pisze p. Nowaczyk. Nie bez znaczenia jest także cena – przy 25 złotych za odpis, komplet odpisów dla tylko rodziców i dziadków, to już kilkaset złotych! Zadzwoniłem, więc sobie do USC Warszawa i mówię, że chciałbym kserokopie i mam pełną świadomość, że nie maja one żadnej mocy prawnej – nie chcę nawet ich potwierdzać, uwierzytelniać. A tu wrzask! Absolutnie nie, nie wydajemy, tylko odpisy! I koniec. Problem ten poruszony jest na stronie USC: http://www.usc.com.pl/biuletyn/artykuly/biuletyn1_00/Dostep.rtf Nic jednak z tego nie wynika. Jak to, zatem jest w praktyce? Jakie są Wasze doświadczenia?
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
kdbts
Temat postu: różnie bywa  PostWysłany: 07 Gru 2005 - 10:29



Dołączył: 04-Kwi-2005
Posty: 85
Skąd: Braniewo
Witam!
jeśli chodzi o kserokopie to z punktu widzenia wytycznych i przepisów USC nie wydają kserokopii( podobno ksero wpływa ujemnie na papier) ale jak to czasem bywa wszędzie są tylko ludzie. Jeśli uda Ci się trafić na ludzkiego urzędnika (większość) to otrzymasz interesujące Cię kserokopie. Pozdrawiam Darek
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
soja
Temat postu: Jak to jest z kserokopiami aktów?  PostWysłany: 07 Gru 2005 - 10:40



Dołączył: 04-Mar-2004
Posty: 87
Skąd: Wolsztyn , Pol.TG, Lub.TG,WTG"Gniazdo"
Witam!
Temat jest dokladnie wytlumaczony na forum - wymiana doswiadczen, temat- "Dostepnosc akt stanu cywilnego" - jak przeczytasz to bedziesz wszystko wiedzial.
Pozdrawiam Jacek Pietka
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
zmora
Temat postu:   PostWysłany: 07 Gru 2005 - 13:51



Dołączył: 31-Mar-2005
Posty: 157
Skąd: Lublin
Nie rozumiem. Ja pisałem wiele razy do USC i dostawałem kserokopie bez problemu. Jest nawet przepis, który mówi,ze wykonanie kserokopii jest możliwe za opłatą 3 zł za sztukę. Ale jednak spotkałem z jednym USC, który za nic na swiecie nie chciał mi wydać kserokopii. Ale to tylko jedyny przypadek.
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
asis
Temat postu:   PostWysłany: 08 Gru 2005 - 08:32



Dołączył: 31-Mar-2005
Posty: 24
Skąd: Toruń
Witam,
ja również mam różne doświadczenia z kserokopiami. Z jednego USC przysyłali mi ksero po uprzednim kontakcie telefonicznym i pisemnym podaniu. Pani jest tam uprzejma i miła choć nie rozumiała na początku do czego mi te kopie. W innym urzędzie odbierałam ksero i mimo okazania dowodu osobistego i poprzednich kserokopi Pani urzędniczka kręciła nosem.
Tymczasem w Archiwum Diecezjalnym nie można wykonać kserokopii bo to niszczy księgi ale można robić zdjęcia bez lampy błyskowej za darmo wystarczy ustna prośba. Natomiast w Archiwum Państwowym wykonuje się ksero za 2 zł a zdjęcie własnym aparatem jednego dokumentu kosztuje 20 zł bo podobno od aparatu bardziej się niszczą. Przecież to istna paranoja.

Joanna Sutkowska
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
jacek_cieczkiewicz
Temat postu:   PostWysłany: 08 Gru 2005 - 09:39



Dołączył: 04-Mar-2004
Posty: 880
Skąd: urodzony 5.IX.1948 w Szczawnie-Zdroju, mieszkam w Warszawie
Przepisy są niejednoznaczne i niestety dają pole do popisu urzędnikom. A każdy urzędnik jest dowartościowany, jeśli może powiedzieć NIE.
Przypomina mi się stary dowcip - pytanie:
Dlaczego w socjalizmie nie jest dobrze? Dlatego, że Karol Marks był zaledwie ekonomistą, a pani Jadzia jest starszą ekonomistką i dali jej prawo decydowania.
Jacek
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
zmora
Temat postu:   PostWysłany: 08 Gru 2005 - 11:38



Dołączył: 31-Mar-2005
Posty: 157
Skąd: Lublin
Niech osoba o nicku "asis" nie obrazi się, ale myli się co do ceny kserokopii w Archiwum Państwowym. Kosztuje 17 zł od sztuki, a 2 zł za sztukę jest zniżką dla celów naukowych. Dla genealogicznych niestety 17 zł. Właśnie się zastanawiałem czemu karzą nas genealogów ogromnymi kosztami??? W końcu genealogia nie jest tak szkodliwa jak alkoholizm czy narkotyki. Sam nie rozumiem polityki urzędników, ale tka już jest. W jednym urzędzie podałem dokładne odsyłkę do przepisu Miniserstwa, która mówi o kserokopii za 3 zł. Urzędniczka wyszukala jakiś przepis, w której mówi,ze wydaje sie odpisy. Już ręce mi odpadły, nie miałem siły. Więc jedynie co zrobiłem - to pojechałem do parafii i na miejscu robiłem zdjęcia. A niektóre urzedy w ogóle nie odpowiadają na mój list, bo dostają wysypki uczulenia na widok mojego nazwiska. Naprawdę jest ciężko w Polsce przekonać kogoś,ze genealogia nie jest zabawą, tylko wielką pasją do poznania swych korzeni. Jesli ktoś uparcie chce nazywać ją zabawą to warto by dodać,ze za to pracochłonną i czasochłonną oraz KOSZTOWNĄ!!!
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Dirksen
Temat postu:   PostWysłany: 08 Gru 2005 - 13:33



Dołączył: 05-Paź-2004
Posty: 96
Skąd: Rotterdam
jacek_cieczkiewicz napisał:
Przepisy są niejednoznaczne i niestety dają pole do popisu urzędnikom. A każdy urzędnik jest dowartościowany, jeśli może powiedzieć NIE.
Przypomina mi się stary dowcip - pytanie:
Dlaczego w socjalizmie nie jest dobrze? Dlatego, że Karol Marks był zaledwie ekonomistą, a pani Jadzia jest starszą ekonomistką i dali jej prawo decydowania.
Jacek


A co powie "biedny" genealog gdy przyjdzie do USC i to nie w celach genealogicznych tylko akurat będzie potrzebował "na gwałt" jakiegoś "papierka" od którego będzie wiele zależało - (może otrzyma nawet jakieś pieniażki) i okaże się że zostanie odprawiony z kwitkiem gdyż przed nim w kolejce stoi 20 genealogów którzy akurat potrzebują "nic niewarte ksero"?

A pewnie powie... toż to skandal! - urzędnicy sobie jak zwykle nie radzą!


A tak na poważnie to moim zdaniem głównym zadaniem USC jest obsługa bieżących spraw obuwatelskich (udzielanie ślubów, sporządzanie wydawanie aktów - ślubów, urodzeń, zgonów ale na potrzeby administracyjne). Nie może być tak że urząd spowalnia wykonywanie tych czynnosci ze wzgledu na potrzeby genealogiczne. Nie dziwmy się więc że urzędnicy studzą zapał badaczy poprzez odmowę i stosowanie wysokich cen.

Porządek musi być a do badań niech służą archiwa! Laughing
Dirksen
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
jacek_cieczkiewicz
Temat postu:   PostWysłany: 08 Gru 2005 - 22:05



Dołączył: 04-Mar-2004
Posty: 880
Skąd: urodzony 5.IX.1948 w Szczawnie-Zdroju, mieszkam w Warszawie
Cytat:
okaże się że zostanie odprawiony z kwitkiem gdyż przed nim w kolejce stoi 20 genealogów którzy akurat potrzebują "nic niewarte ksero"
Tak się jednak składa, że USC jest od załatwiania równiez takich spraw, a genealog jest takim samym petentem jak każdy inny. I ma prawo być załatwiony. Nie mówię, że z uśmiechem, ale przynajmniej rzetelnie.
Jacek
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Padula
Temat postu:   PostWysłany: 14 Sty 2006 - 23:31



Dołączył: 09-Sty-2006
Posty: 23

Równiez nie zgadzam sie z Dirksen.
W końcu nikt nie pisał wcześniej o konieczności jakiegokolwiek pośpiechu. Ja mogę poczekać nawet miesiąc i przepuścić tych kilka osób, które mają ważniejsze sprawy.
Moje ostatnie doświadczenie:
Zostałem odesłany do Kierownika USC, który powiedział, ze robienie ksero jest wbrew przepisom, ale on mi je zrobi w prezencie noworocznym. Niestety musiałem wysłać znaczki jak za odpis dokumentu (15 zł). Nie protestowałem i dostałem to co chciałem.
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
GrzegorzB
Temat postu:   PostWysłany: 15 Sty 2006 - 13:00



Dołączył: 21-Cze-2005
Posty: 211
Skąd: Gdańsk
Jezeli chodzi o mnie to, gdy kontaktowałem się z urzędami stanu cywilnego to nigdy nie było z tym żadnego problemu. W USC w Gdańsku powiedzieli mi, że to usługa kosztuje 3zł i nie ma prawo nikt więcej ode mnie żadać.

Brałem akty z kilu USC z różnych miast i wsi (Puck, Kościerzyna, Chojnice Szemud, Wręczyca Wielka, Zabrze) i w częsci przypadków płaciłem 3zł za ksero + 5 za podanie, a czasami dostawałem za darmo

Takie są moje doswiadczenia z USC.

Pozdrawiam
Grzegorz Brzoskowski
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
azymek5
Temat postu:   PostWysłany: 15 Sty 2006 - 13:36



Dołączył: 08-Maj-2005
Posty: 364
Skąd: Syców - Dolny Śląsk
I ja dołożę zwoje zdanie w tej kwesti. Gdy napisałem podanie o kopię metryki z lat 20-tych do Niemiec ( straszono mnie,że będę musiał odebrać w konsulacie) dostałem do domu, ale niestety urzędowy współczesny druk. Gdy natomiast człowiek z rodziny mieszkający w Niemczech telefonicznie poprosił - otrzymał ksero orginału. Co znaczy magia rozmowy w danym języku. Laughing
A tak po prawdzie z USC jest tak. Im mniejsza miejscowość tym przyjemniejsza rozmowa w USC i tok załatwiania" sprawy.. Z doradzaniem miłego pana, pani, gdzie jeszcze należy szukać, aby mieć pełny obraz poszukiwanych faktów. W większych ośrodkach wielu poszukuje i dlatego pracownicy USC mogą być nieraz zniecierpliwieni. Mad
Co zdarza się również nieraz proboszczom większych parafii.
Z pozdrowieniami Edmund Goś
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
asis
Temat postu:   PostWysłany: 15 Sty 2006 - 21:21



Dołączył: 31-Mar-2005
Posty: 24
Skąd: Toruń
Witam,
i zgadzam się z przedmówcą w kwestii różnic w obsłudze petentów uzależnionej od ich natężenia.
W małych miejscowościach gdzie najczęściej jest mało interesantów o wiele łatwiej o przychylność (choć też nie zawsze). Ostatnio zadzwoniłam do takiego USC właśnie z zapytaniem czy uzyskam kserokopie kilku aktów, wyjaśniłam w jakim celu. Miła Pani odparła, że zostały ostatnio rozesłane notatki służbowe aby nie udostępniać kserokopii ale nie powiedziała dlaczego. Przypomniałam jej, że już wcześniej otrzymywałam od nich kserokopie i zapytałam czy w takim razie mogłabym przejrzeć księgę osobiście i wykonać zdjęcie. Pani tylko się zaśmiała i stwierdziła, że nie ma problemu mogę przyjechać ale jeśli mi tak zależy to mi pokseruje. Mało tego dodatkowo natrafiła na akt urodzenia brata mojego dziadka o którym nie miałam pojęcia kiedy i gdzie się urodził i oczywiście ksero tego aktu także dostałam.

Joanna Sutkowska
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
kukulat
Temat postu:   PostWysłany: 13 Lut 2006 - 03:34



Dołączył: 08-Lut-2006
Posty: 60
Skąd: z Krakowa
tez uważam, że to straszne zdzierstwo, że kserokopia do celów genealogicznych kosztuje 17 zł. pamiętam czasy gdy było to 2 zł, skserowałem wtedy kilkanaście dokumentów, wydając kilkadziesiąt zł i uważałem, że to strasznie dużo.. ale dzięki temu ktoś mógł mi te dokumenty później przetłumaczyć, bo archiwum było w Częstochowie a pojechałem tam z Krakowa. Gdy ksero podrożało próbowałem telefonicznie poprosić p. dyrektor archiwum o zezwolenie na wykonanie zdjęć cyfrówką. mimo zapewnienia o nieużywaniu lampy błyskowej (jedynie to mogłoby mieć ewentualny negatywny wpływ na papier) pani dyrektor nie wyraziła zgody. Wobec tego gdy już byłem w AP wykonywałem takie zdjęcia na własne ryzyko.
Kolejnym razem zafundowałem sobie skany, z tego co pamiętam kosztowały wówczas (2 lata temu) 7 zł do celów genealogicznych i 2 do naukowych. Polecam tą formę zapisu: tańsza od ksero, znacznie trwalsza i lepsza do ewentualnej obróbki. Co prawda czekałem na CD ze skanami ok. 2 miesiące i musiałem telefonicznie interweniować ale opłaciło się.
Aha zgodzicie się napewno, że genealogia jako dział historii jest dziedziną nauki. Idąc tym tokiem rozumowania, gdy miałem płacić za w/w. kopie powiedziałem Pani Kasjerce, że cel wykonania tych skanów jest naukowy. Nie musiałem nic więcej tłumaczyć i zapłaciłem po 2 zł za szt.
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
W.S.
Temat postu:   PostWysłany: 13 Lut 2006 - 11:43



Dołączył: 31-Mar-2005
Posty: 305
Skąd: Warszawa
Po prostu nie ma co liczyc na to, ze dostanie sie kopie z USC w Warszawie. Tutaj pracownikow jest najwyrazniej za malo, "interesantow" znacznie wiecej niz gdzieindziej. W malych miejscowosciach, gdzie pracownicy USC maja wiecej czasu nie ma z kserokopiami wiekszego problemu. Takie sa moje doswiadczenia.
W.Sybilski
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:     
Skocz do:  
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat Wersja gotowa do druku Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zobacz następny temat
PNphpBB2 © 2003-2007 
  
Dodaj do ulubionych .::. Startuj z nami .::. Rekomenduj nas .::.
Copyright 2004 Tomasz Nitsch ( admin@genpol.com ) | Warunki używania serwisu | Polityka prywatności

Powered by the AutoTheme HTML Theme System
Page created in 0.055919 Seconds